POV.
Beau
-Luke widziałeś do cholery moją niebieską koszulkę?- krzyknąłem zniecierpliwiony, wchodząc do pokoju bliźniaków.
-Ostatnio James w niej chodził- Odparł lekko śpiący Luke
-Kurwa, dobra zbieraj się do szkoły, bo pojedziemy bez ciebie- mówiąc wyszedłem z pokoju z zamiarem odnalezienia Jamesa.
Po przeszukaniu górnej części domu bez skutku usłyszałem, dochodzącą z dworu ostrą wymianę zdań
Szedłem w ciszy, dopóki nie znalazłem się obok chłopaków, którzy nie zdawali sobie sprawy z mojej obecności i dalej ciągnęli swoją dyskusje
-Dlaczego nie dopilnowaliście naszego terenu?- krzyknął wściekły do granic możliwości Nash, Stwierdziłem, że wtrącę się do sprzeczki, zanim wydrapią sobie oczy
-O co się znowu spinacie?- spojrzałem na James'a, który nagle zamilkł
-Nash twierdzi, że widział wczoraj łowcę.-Rzekł z kpiną w głosie James
-Jak to? - prychnąłem i zaśmiałem się na te słowa
-Bo widziałem, a wy mieliście za zadanie pilnować naszego terenu, a nie bawić się w najlepsze- syknął, stając naprzeciw mnie.
-Jesteś pewny, że był to łowca?- zapytałem z powagą
-Raczej zwykły człowiek by we mnie nie celował.-Dobra zbierajmy się, zajmiemy się tym później.
....
Weszliśmy do uczelni i razem skierowaliśmy się w stronę sali, w której miały odbyć się zajęcia.
Po dzwonku Weszliśmy do sali, a Nash wszedł do sali obok.
Zajęliśmy swoje ulubione miejsca z tyłu klasy i czekaliśmy, aż przyjdzie nauczyciel. W klasie panował zamęt, dopóki nie otworzyły się drzwi, a do sali wszedł dyrektor z jakąś dziewczyną
-Dzień dobry, pragnę wam przedstawić nową uczennicę waszej klasy, która będzie uczęszczać do naszej szkoły, mam nadzieje, że miło ją przyjmiecie.
-Nazywam się Effy Winter- Powiedziała skrępowana dziewczyna w stronę klasy, zakładając kosmyk włosów za ucho
-Chyba jesień- mruknąłem pod nosem, na co klasa zareagowała śmiechem, a dyrektor groźnie się na mnie spojrzał
-Co cię tak śmieszy chłopcze?-spytał dyrektor, z lekko zniesmaczoną miną widząc mnie z wielkim uśmiechem na ustach.
-Nic panie Dyrektorze.-powiedziałem z sarkazmem w głosie
-Radzę Ci się uspokoić i mam nadzieję, że to się nie powtórzy, a ciebie proszę, abyś usiadła obok Jaia.-
Obserwowałem jak dziewczyna, kieruje się do ławki.
Dyrektor skinął głową w stronę dziewczyny i opuścił salę, minęło 15 minut lekcji, a nauczyciela nadal nie było.
Siedziałem w spokoju, przyglądając się dziewczynie
Z tego, co zdążyłem zauważyć jest szczupłą i niską dziewczyną, średniej długości ciemne włosy splecione w dwa warkocze opadające na ramiona oraz niebieskie oczy wpatrujące się w stronę tablicy, jej blada cera pokryta jest lekkim makijażem, a ubrana była w babciny golf i starte spodnie.
Nagle wpadłem na ciekawy pomysł.
Wyrwałem kartkę z zeszytu i napisałem na niej krótką wiadomość i rzuciłem zwiniętą kartkę w kulkę w stronę dziewczyny.
POV. Effy
Siedziałam w klasie i odliczałam minuty do dzwonka, kiedy nagle na ławkę spadła zwinięta kartka
z niepewnością odwinęłam ją, odczytując wiadomość
''Szkoła dla zakonnic obok- Beau xx''
POV. Beau
Patrzyłem z uśmiechem na ustach, kiedy odczytywała wiadomość, po chwili dziewczyna wstała, wzięła torbę i wyszła z klasy,
-Luke widziałeś do cholery moją niebieską koszulkę?- krzyknąłem zniecierpliwiony, wchodząc do pokoju bliźniaków.
-Ostatnio James w niej chodził- Odparł lekko śpiący Luke
-Kurwa, dobra zbieraj się do szkoły, bo pojedziemy bez ciebie- mówiąc wyszedłem z pokoju z zamiarem odnalezienia Jamesa.
Po przeszukaniu górnej części domu bez skutku usłyszałem, dochodzącą z dworu ostrą wymianę zdań
Szedłem w ciszy, dopóki nie znalazłem się obok chłopaków, którzy nie zdawali sobie sprawy z mojej obecności i dalej ciągnęli swoją dyskusje
-Dlaczego nie dopilnowaliście naszego terenu?- krzyknął wściekły do granic możliwości Nash, Stwierdziłem, że wtrącę się do sprzeczki, zanim wydrapią sobie oczy
-O co się znowu spinacie?- spojrzałem na James'a, który nagle zamilkł
-Nash twierdzi, że widział wczoraj łowcę.-Rzekł z kpiną w głosie James
-Jak to? - prychnąłem i zaśmiałem się na te słowa
-Bo widziałem, a wy mieliście za zadanie pilnować naszego terenu, a nie bawić się w najlepsze- syknął, stając naprzeciw mnie.
-Jesteś pewny, że był to łowca?- zapytałem z powagą
-Raczej zwykły człowiek by we mnie nie celował.-Dobra zbierajmy się, zajmiemy się tym później.
....
Weszliśmy do uczelni i razem skierowaliśmy się w stronę sali, w której miały odbyć się zajęcia.
Po dzwonku Weszliśmy do sali, a Nash wszedł do sali obok.
Zajęliśmy swoje ulubione miejsca z tyłu klasy i czekaliśmy, aż przyjdzie nauczyciel. W klasie panował zamęt, dopóki nie otworzyły się drzwi, a do sali wszedł dyrektor z jakąś dziewczyną
-Dzień dobry, pragnę wam przedstawić nową uczennicę waszej klasy, która będzie uczęszczać do naszej szkoły, mam nadzieje, że miło ją przyjmiecie.
-Nazywam się Effy Winter- Powiedziała skrępowana dziewczyna w stronę klasy, zakładając kosmyk włosów za ucho
-Chyba jesień- mruknąłem pod nosem, na co klasa zareagowała śmiechem, a dyrektor groźnie się na mnie spojrzał
-Co cię tak śmieszy chłopcze?-spytał dyrektor, z lekko zniesmaczoną miną widząc mnie z wielkim uśmiechem na ustach.
-Nic panie Dyrektorze.-powiedziałem z sarkazmem w głosie
-Radzę Ci się uspokoić i mam nadzieję, że to się nie powtórzy, a ciebie proszę, abyś usiadła obok Jaia.-
Obserwowałem jak dziewczyna, kieruje się do ławki.
Dyrektor skinął głową w stronę dziewczyny i opuścił salę, minęło 15 minut lekcji, a nauczyciela nadal nie było.
Siedziałem w spokoju, przyglądając się dziewczynie
Z tego, co zdążyłem zauważyć jest szczupłą i niską dziewczyną, średniej długości ciemne włosy splecione w dwa warkocze opadające na ramiona oraz niebieskie oczy wpatrujące się w stronę tablicy, jej blada cera pokryta jest lekkim makijażem, a ubrana była w babciny golf i starte spodnie.
Nagle wpadłem na ciekawy pomysł.
Wyrwałem kartkę z zeszytu i napisałem na niej krótką wiadomość i rzuciłem zwiniętą kartkę w kulkę w stronę dziewczyny.
POV. Effy
Siedziałam w klasie i odliczałam minuty do dzwonka, kiedy nagle na ławkę spadła zwinięta kartka
z niepewnością odwinęłam ją, odczytując wiadomość
''Szkoła dla zakonnic obok- Beau xx''
POV. Beau
Patrzyłem z uśmiechem na ustach, kiedy odczytywała wiadomość, po chwili dziewczyna wstała, wzięła torbę i wyszła z klasy,
-Szybko
się jej pozbyłeś- powiedział Luke przybijając piątkę z
Danielem. Uśmiechnąłem się w odpowiedzi.
Bez perspektywy
Szła wolnym krokiem do damskiej toalety oglądając się za siebie wpadła na postać stojącą naprzeciwko niej.
Zobaczyła go, Nasha Grier'a, jednego z nich.
Spojrzała w jego źrenice, które miały intensywny niebieski odcień Chłopak Zacisnął ręce na jej ramionach, na co ona cicho pisnęła i zacisnęła mocno powieki, zaraz potem poczuła jak chłopak, ściąga założone na jej końcach włosów gumki. Dziewczyna wzdrygnęła się na jego dotyk.
-w rozpuszczonych ci lepiej- szepnął do jej ucha- Urządzam z kumplami dzisiaj imprezę, wpadnij pod ten adres-chłopak szybko coś zanotował na kartce i podał dziewczynie, która następnie schowała ją do kieszeni. Chwile później zadzwonił dzwonek, a korytarz zapełnił się uczniami, chłopak zniknął w tłumie i zostawił dziewczynę samą.
POV. Effy
Po ciężkim dniu wróciłam do domu,
Gdyby oni tylko wiedzieli, z kim zadarli.
Muszę się zacząć szykować na imprezę, może dowiem się czegoś o nich więcej i poszłam wziąć prysznic. Umyta i odświeżona skierowałam się do garderoby wybrać jakieś ubrania na dzisiejszy wieczór, było ciężko wybrać coś z rzeczy przydzielonych do misji, postanowiłam ubrać czarne legginsy i zieloną koszulę w kratę, makijaż pozostawiłam lekki, a włosy zostawiłam rozpuszczone.
Do kurtki wsadziłam niewielkich rozmiarów sztylet, przejrzałam się jeszcze przelotnie w lustrze
I wyszłam z domu...

